Kolejne Szkolenie z marką Bafang ukończone

Zanim szkolenie w ogóle ruszyło, był ten najlepszy “prolog”: luźne rozmowy przy kawie. Z każdą firmą, która przyjechała – szybkie poznanie, wymiana doświadczeń, kto co serwisuje, z jakimi usterkami trafiają klienci, jakie silniki elektryczne Bafang przewijają się najczęściej i w jakich rowerach spotyka się je na co dzień. Takie pogadanki potrafią dać więcej niż niejedna prezentacja, bo to czysta praktyka z terenu.

Przy okazji udało mi się też zamienić kilka słów z organizatorem szkolenia i właścicielem veloprofit.com. Zresztą – nie bez powodu mam u nich subskrypcję. W branży e-bike warto trzymać rękę na pulsie, bo nowości dotyczące systemów e-bike i tego, jak działają napędy Bafang, nie kończą się na Polsce. Dzisiaj jakiś temat wypływa “gdzieś na świecie”, jutro masz go na stojaku serwisowym.

Potem już konkrety: start szkolenia i historia powstania Bafang. Skąd firma wyszła, jak rozwijała się technologia i dlaczego Bafang jest dziś tak mocno obecny w rowerach elektrycznych – od miejskich po trekkingowe, cargo i MTB. Następnie weszliśmy w produkty: przegląd rozwiązań, wariantów oraz to, co serwisowo jest kluczowe – omówienie kodów produktów. Dla użytkownika to czasem “jakiś znaczek w specyfikacji”, a dla serwisu różnica między częścią pasującą idealnie a zamawianiem w ciemno do konkretnego modelu silnika Bafang.

No i w końcu ta część, na którą najbardziej czekałem: praktyka. Serwis silnika Bafang w realu, czyli rozbieranie jednostki krok po kroku – jak to zrobić poprawnie, bez siłowania się z elementami, które mają wyjść elegancko, a nie “na złość”. Było też konkretnie o narzędziach i podejściu: co się sprawdza, czego lepiej nie robić, na co zwracać uwagę przy składaniu i kontroli zużycia. Dla nas to nie była rewolucja, bo takie rzeczy robimy na co dzień, ale… i tak warto. Po pierwsze: zawsze można podpatrzeć lepszy patent. Po drugie: spotkanie ludzi z tej samej dziedziny daje mega wartość – człowiek wychodzi z głową pełną “case’ów” i porównań dotyczących tego, jak naprawiać silniki elektryczne Bafang szybciej i skuteczniej.

Jeśli miałbym porównać silnik Bafang do np. Boscha, to Bafang jest po prostu bardziej przejrzysty serwisowo. Łatwiejszy dostęp, mniej “czarnej skrzynki”. Wymiana łożysk w silniku Bafang, wymiana sterownika czy wirnika – dużo rzeczy jest na wierzchu i nie trzeba aż tak kombinować, żeby dostać się do kluczowych elementów. To ma znaczenie nie tylko dla serwisu, ale finalnie też dla klienta: często oznacza szybszą naprawę i mniej kosztownych niespodzianek w rowerze elektrycznym z napędem Bafang.

Na końcu przeszliśmy do oprogramowania. I tutaj – podobnie jak w systemach Bosch czy Shimano – można sprawdzić błędy, podejrzeć parametry i ustawić podstawowe rzeczy, które pomagają w diagnostyce oraz rozwiązywaniu problemów. Czyli dokładnie to, co w praktyce ratuje czas: zamiast zgadywać, masz punkt zaczepienia i konkretną informację, od czego zacząć. Taka diagnostyka silnika Bafang to często pierwszy krok do tego, żeby szybko znaleźć przyczynę braku wspomagania, przerywania pracy lub nietypowych komunikatów na wyświetlaczu.

Jak zwykle: zapraszamy do naszego serwisu – pomożemy, sprawdzimy i naprawimy. Robimy serwis Bafang, diagnostykę i naprawy napędów w rowerach elektrycznych, a jeśli trzeba – dobierzemy też właściwe części do konkretnego modelu. I najważniejsze na koniec (bo to temat, który wraca jak bumerang): pamiętajcie o regularnych przeglądach. Przegląd silnika Bafang “zanim coś strzeli” to najlepsza inwestycja w długą żywotność napędu. Zadbany silnik elektryczny Bafang potrafi przejechać naprawdę wiele kilometrów.